czwartek, 15 października 2026

Cmentarz w Biestiube, obwód akmoliński

 Bestiube (Бестөбе) - niewielka osada górnicza położona w obwodzie akmolińskim. Obecnie podlega administracji miasta Stiepnogorsk. Powstała w latach 30. XX wieku w związku z budową kopalni złota. W latach 40. trafili tu deportowani obywatele polscy, a także Niemcy Powołża i inne represjonowane grupy narodowościowe. W osadzie zachowały się stare zabudowania: długie kamienne baraki budowane przez  zesłańców, zabudowania przemysłowe, a także dom kultury. 

Biestiube, widok na najstarszą część cmentarza. Widoczne są także pozostałości kamiennego ogrodzenia. Lipiec 2026 roku.


Biestiube, widok w kierunku nowej części cmentarza. Lipiec 2026 roku. 

Zachował się także cmentarz, a z rozmów, które prowadziłem z mieszkańcami wynika, że od powstania osady położony jest w tym samym miejscu – w pobliżu meczetu, zachowane pochówki lat 40. XX wieku (i być może wcześniejsze, co z powodu braku nagrobków i tabliczek  trudno zweryfikować), a także fragmenty ogrodzenia wymurowanego z kamienia. Teren jest ogrodzony nowym,  metalowym płotem. W najstarszej części cmentarza zachowały się kopczyki mogilne, kilka żelaznych krzyży bez informacji o pochowanych tam osobach. Jedyny zachowany krzyż z napisem znajduje się na grobie Ireny Żyżycz zmarłej w 1945 roku. Przy wejściu na cmentarz, na jednej z mogił  ustawiono krzyż z nazwiskami: Stanisława Sylwanowicza (1925-1940) i Stefanii  Sylwanowicz z domu Mech (1895-1940) deportowanych w lutym 1940 roku z woj. nowgródzkiego. Z relacji Ireny Wojtyły wiadomo, że pochowano tu także jej rodzeństwo: Halinę, Alfreda i Jana Regulińskich zmarłych w latach 1941-1943, a także innych deportowanych obywateli polskich. 


Biestiube, baraki wybudowane przez zesłańców w latach 40. XX wieku.  Lipiec 2026 roku

Janusz Kobryń



czwartek, 8 października 2026

Pożegnalismy Sybiraka - Cypriana Opiłę


Cyprian Opiła, Sybirak


Jego rodzina pochodziła z rzeszowskiego. W okresie międzywojennym osiedliła się na Kresach — była to Kolonia Polanka w powiecie buczackim. Rodzice, Józef i Stefania, prowadzili gospodarstwo rolne. Tu urodziło się im dziewięcioro dzieci: Janina, Władysław, Honorata, Jan, Władysława, Stanisław, Cyprian, Eugenia, Józef.

17 września po wkroczeniu wojsk radzieckich zaczął się tragiczny okres w dziejach rodziny. Ci, którzy uczciwie i ciężko pracowali na roli, stali się wrogami ludu...

Nocą, 10 lutego 1940 roku Opiłowie z wraz z ponad 30 innymi rodzinami z Polanki zostali deportowani w głąb tajgi do osiedla specjalnego Worju w pobliżu miasta Ib w Republice Komi, na północy Związku Radzieckiego.

Wieziono ich w bydlęcych zamkniętych wagonach ponad miesiąc, później w mrozie i śniegu otkrytymi ciężarówkami i saniami. Po drodze nocowali w jednej z cerkwi. Konwojenci kazali zesłańcom porąbać ołtarz i ikony i tym palić, aby się grzać. Jednak żaden z nich nie podniósł ręki na święte przedmioty. Pamięć o tym wydarzeniu jest do dziś żywa wśród mieszkańców Ibu.

Na miejscu, w leśnej osadzie z drewnianymi, pełnymi pluskiew barakami zesłańcom mówiono: „tu będziecie mieszkać i tu umrzecie” oraz „kto nie pracuje, ten nie dostanie chleba”.

Praca była bardzo ciężka – ścinanie drzew w tajdze, ściąganie ich po przygotowanych z lodu i śniegu drogach na spław rzeką. Codzienna, mimo mrozów dochodzących do 50 stopni i plagi meszek i komarów latem. Choroby i głód. Taki, jakiego my, urodzeni po wojnie nigdy nie zaznaliśmy.

Dzięki ciężkiej pracy rodziców żadne z dzieci nie zmarło. Gdy mały Cyprian spadł z drzewa, ojciec niósł go wiele kilometrów przez tajgę, aby dotrzeć do lekarza. To jedno z najczęściej wypowiadanych przez Sybiraków zdań – „przeżyliśmy dzięki nadludzkim wysiłkom naszych rodziców”.

Sytuacja zesłańców nieco się polepszyła po amnestii jesienią 1941 roku. Docierała niewielka pomoc organizowana przez ambasadę polską. 

W roku 1943 Władysław, brat ś.p. Cypriana wstąpił do I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Zginął w bitwie pod Lenino.

Przełom nastąpił w roku 1944 – zesłańcy w północnych rejonów ZSRR zostali przesiedleni na południe. Tak rodzina Opiłów trafiła do chutoru Leninka w Krasnodarskim Kraju. Mówiło się wtedy, że „jadą na odkarmienie” – żeby po powrocie do Polski wynędzniali Sybiracy nie straszyli swoim wyglądem. 

Do Polski rodzina wrócili w 1946 roku. Trafili na Ziemie Zachodnie, do Radochowa. Tu Ś.P. Cyprian prowadził gospodarstwo rolne aż do przejścia na emeryturę. Ciężką pracą na roli zapewnił byt swojej żonie i synowi..

Od momentu powstania Związku Sybiraków był jego aktywnym członkiem. Dbał o pamięć o zmarłych Sybirakach – dopilnował, aby sybirackie symbole znalazły się na grobach jego bliskich. Z rąk Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej otrzymał Krzyż Zesłańców Sybiru.

Żegnamy człowieka dobrego, pogodnego, pracowitego.

Cześć Jego Pamięci!

Zarząd Oddziału Związku Sybiraków w Bystrzycy Kłodzkiej

Pożegnaliśmy Sybiraczkę - Irenę Wojtyłę


Irena Wojtyła -  Sybiraczka

W 1939 rodzina mieszkała na Kresach w leśniczówce Popówka powiat Wołyżyn, w woj nowogródzkim. Ojciec, Wacław Reguliński, był leśniczym, matka Franciszka prowadziła gospodarstwo.

10 lutego 1940 roku, nocą podjechały sanie, rzekomo aby przewieźć rodzinę do miasta. W rzeczywistości była to wywózka na Sybir. Do miejscowości Stiepniak, w obwodzie akmolińskim na północy Kazachstanu deportowano całą rodzinę. Dano im godzinę na spakowanie rzeczy.

Śp. Irena miała wówczas siedem lat, jej siostry Anna – 14, Władysława 10, Halina 3, Jadwiga półtora roku.

W Stiepniaku rodzice i starsza córka pracowali w kopalni złota, surowy klimat, głód i choroby dziesiątkowały zesłańców, których było tam ponad 300. Dzięki swoim umiejętnościom murarskim Wacław Reguliński pracował przy budowie baraków. Nazwał je „Warszawa”. Ta nazwa mimo wrogości NKWD się przyjęła i, ku wielkiej radości ś.p. Ireny, nadal jest tam używana.

Kolejnym etapem zsyłki był pobyt w górniczej osadzie Bestiube – kopalnia złota i zesłańcze baraki położone w bezkresnym stepie. Tu do pracy przy sortowaniu rudy zmuszano nawet małe, siedmioletnie dzieci.

W roku 1943 ojciec Wacław Reguliński wstąpił do formującej się I dywizji im. Tadeusza Kościuszki, brał udział w bitwie pod Lenino, którą nazywał rzezią Sybiraków. Przeszedł cały szlak bojowy.

Matka z dziećmi została sama…

W Kazachstanie na zawsze pozostało jej czworo dzieci: Jadwiga, Halina, Alfred i Jan. Spoczywają na cmentarzach w Stiepniaku i Bestiube.

Dopiero w roku 1945 rodzinę przesiedlono na Ukrainę, do kołchozu Wesiołyje Termy w obwodzie dniepropietrowskim.

Mówiło się wtedy: na odkarmienie, żeby po powrocie do Polski wynędzniali Sybiracy nie straszyli swoim wyglądem.

Do Polski wrócili w roku 1946 i tu w Bystrzycy spotkali się ojcem.

Po zamieszkaniu w Starej Bystrzycy rodzina zaczynała życie w powojennej Polsce. Nie było ono lekkie – władza nie lubiła niepokornych – rodzina była nękana, a w 1950 Wacław Reguliński został aresztowany, zmuszono go do oddania wymarzonego gospodarstwa rolnego, mającego zapewnić rodzinie spokojne życie.

Po ukończeniu nauki Ś.P Irena Wojtyła pracowała w Zakładach Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego w Trzebieszowicach i Zakładach Wyrobów Papierowych w Nowej Bystrzycy, zajmowała się też chałupnictwem.

Od momentu powstania Związku Sybiraków była jego aktywną członkinią, brała udział w spotkaniach z młodzieżą. Wraz z siostrami stworzyły unikalny, w formie dialogu, zapis zesłańczych przeżyć. Wraz ze wspomnieniami jej ojca został on opublikowany w wydanej nakładem bystrzyckiego Koła Związku Sybiraków książce.

Żegnamy osobę pracowitą, skromną i oddaną sybirackiej sprawie.


Cześć jej pamięci!


Zarząd Oddziału Związku Sybiraków w Bystrzycy Kłodzkiej

wtorek, 6 października 2026

Pożegnaliśmy Sybiraka - Adama Przeworskiego

Adam Przeworski Sybirak.

Adam Przeworski (pierwszy z lewej).
Uroczystości z okazji Dnia Niepodległości.

 

Urodził się na Kresach w Benkowej Wiszni koło Rudek.

10 lutego 1940 roku cała rodzina matka Anna, ojciec Józef i Adam (a także siostra ojca z rodziną) wywieziona na Sybir do Krasnojarskiego Kraju. W tajdze matka wraz Adamem została rozdzielona - jej mąż i reszta rodziny trafiła do innego osiedla. Odnaleźli się dopiero po miesiącu. Pracowali w tajdze przy wyrębie lasu i zbieraniu żywicy. Po ogłoszeniu amnestii rodzina wyjeżdża z nadzieją ewakuacji z tworzącą się Armią Polską dowodzoną przez generała Andersa. W 1942 roku ojciec Adama wstępuje do X Dywizji Piechoty, matka z małym Adamem tuła się po bezkresnym stepie: od Aktiubińska po Ałma-Atę, by na koniec trafić do obwodu semipałatyńskiego. Tam z trudem przeżywają głód i epidemię tyfusu.

Ojciec śp. Adama w wojsku służył początkowo jako kierowca, a tuż przed bitwą o Monte Cassino zostaje przeniesiony do obsługi ckm. Po rozpoczęciu bitwy zostaje ranny i umiera z upływu krwi.

W 1946 roku rodzinie udaje się wrócić do Polski, trafiają na Ziemie Zachodnie. Tu znajdują nowe miejsce do życia. Po ukończeniu nauki Adam Przeworski podejmuje pracę w Bystrzyckich Zakładach Przemysłu Zapałczanego, a następnie w Bystrzyckich Zakładach Wyrobów Papierowych.

Grób ojca udaje się mu odwiedzić po raz pierwszy dopiero po 30 latach, pokonując niemałe trudności biurokratyczno-wizowe.

Po powstaniu Związku Sybiraków ś.p. Adam Przeworski aktywnie włącza się w jego działania, pełniąc funkcje w zarządzie koła. Był jednym z Sybiraków, którzy zostali zaproszeni na otwarcie Muzeum Sybiru w Białymstoku.

W tym czasie opracowuje historię swojej rodziny i dokumentuje losy ojca, powstaje publikacja pt. „Aneks rodzinny do książki Melchiora Wańkowicza «Bitwa o Monte Cassino»”.

Żegnamy człowieka pracowitego, skromnego, oddanego sybirackiej sprawie.

Cześć jego pamięci!

Zarząd Oddziału Związku Sybiraków w Bystrzycy Kłodzkiej, 18 września 2026 roku.

środa, 16 września 2026

Tasaryk

Tasaryk - nieistniejąca obecnie wieś w rejonie suzackim, obwód turkiestański (dawniej południowo-kazachstański). W latach 30. XX wieku utworzono tu niewielki kołchoz, do którego jesienią 1941 roku trafili deportowani obywatele polscy. 

Tasaryk - na pierwszym planie widoczne pozostałości domów z niepalonej cegły. Lipiec 2026 roku.


 „Nas polskich rodzin było… my, jako Maciejczaki, Senkowscy, Grochowiaki, i Banachy Kramnik? nie Kramniki to byli w innej miejscowości. I w sąsiednim kołchozie, w Kumkiencie, rodzina Lepów, Lepa, tam był czworo dzieci i rodzice. Ojciec poszedł do wojska, tak jak mój tato, dwie dziewczyny, już dorosłe, i dwóch chłopców. Jeden z nich, Zdzisław, był w moim wieku, razem do szkoły w Żernej chodziliśmy. I drugi był młodszy Alfred, to on wrócił do Polski z siostrą… Bo pani Lepa i jedna córka i syn, Zdzisław – to zmarli z głodu w Kumkiencie. Grochowiaki też. […] A Zosia, Heniek i pani Grochowiakowa zostali w Tasaryku i zostali na zawsze – oni zmarli z głodu […] 

Umierali długo, długo szli… głodowa śmierć to jest najcięższa. To się umiera wiele, wiele miesięcy umiera się. Nogi puchną, zaczynają nogi puchnąć z głodu, no i opuchlizna się posuwa do góry i… się kończy… I cała trójka została w Tasaryku. A moja mama im groby kopała i pochowała ich.

 Tam jak myśmy byli – to tam nic nie było. Nawet żadnego krzaka nie było, żeby coś urosło. Nic absolutnie. W kołchozie tylko było, ileś tam, trochę pszenicy i bawełny. I to wszystko było dwa razy do roku nawadniane. Bo jak myśmy byli cztery lata w Kazachstanie, to ani razu deszczu nie było. Tam nie było deszczu i nie było zimy. [1]


Tasaryk - kilka zachowanych mogił na niewielkim cmentarzu wiejskim. Lipiec 2026 roku.



W spisie rodzin ewakuowanych z ZSRR znajdują się następujące nazwiska osób zamieszkałych w tej miejscowości [2]:

1. Jezienicka Rozalia z d. Kinach (l. 60), dzieci: Władysław (ur. 1921), Filomena (ur. 1924), Jan (ur. 1904); synowa Rozalia z d. Kryspin (l. 32); wnuki: Teresa (ur. 1929), Bronisława (ur. 1932), Zofia (ur. 1938); syn Józef – Anglia

2. Lenkowska Bronisława c. Józefa (l. 40), synowie: Edward (l. 16), Jan (l. 13), Edward (l. 10), Józef – armia

3. Maciejak Józefa, mąż – armia [w dok. Sas-Arik]

4. Serkowska / Seńkowska Bronisława, dzieci: Edward, Jan, Edmund, syn Józef st. strzel.

5. Skoneczny Władysław s. Onufrego (l. 54), żona Władysława (l. 45), dzieci: Henryk (l. 15), Leszek (l. 10), Maria (l. 1), syn Zdzisław strzel. [IR: Skonieczny Władysław s. Onufrego, 1888, deportowany w roku 1940 z obw. rówieńskiego do obw. wołogodzkiego, rej. charowski, os. Kastromskij, zwolnienie 31-08-1941] 

[1] Fragment wywiadu z Zofią Kulik przeprowadzony przez autora 15 IX 2025 roku.

[2]  - Polish Institute and Sikorski Museum, Spis Rodzin Wojskowych wywiezionych do ZSSR, Kol.138/283


Janusz Kobryń

Kyzyłkanat

Kyzyłkanat – nieistniejąca obecnie wieś w rejonie suzackim w obwodzie turkiestańskim (wcześniej południowo-kazachstańskim), w latach 40. XX wieku należała do kumkienckiej rady wiejskiej, funkcjonował tu kołchoz o tej samej nazwie.

Kyzyłkanat - widok na pozostałości domów z niepalonej cegły na tle bezkresnego, suchego stepu.  Lipiec 2026 roku.



Z informacji otrzymanych od naszych rozmówców w czasie pierwszej ekspedycji badawczej (w roku 2017)  wynikało, że  wieś jest obecnie niezamieszkała i została wykreślona z wykazu miejscowości w roku 2017 (decyzja akima rejonu suzackiego z dnia 24 marca 2017 r.), a według wyników spisu powszechnego z 2009 r. liczyła 538 mieszkańców. Nie mając żadnych informacji (zwłaszcza potencjalnych respondentów na miejscu) zrezygnowaliśmy wówczas z wyjazdu. Jednak, biorąc pod uwagę życzliwe zainteresowanie miejscowej ludności naszymi działaniami, mieliśmy nadzieję uzyskać w niedalekiej przyszłości więcej informacji. W roku 2026 podczas kolejnej ekspedycji badawczej udało się zlokalizować miejsce, w którym znajdowały się zabudowania kołchozu - lepianki, a także niewielki cmentarz z zachowanymi mogiłami.


Kyzyłkanat - zachowany cmentarz wiejski. Lipiec 2026 roku.



W kołchozie Kyzyłkanat w latach 1942-1944 pracowało 88 Polaków, były to rodziny: Sułkowski Jan (7 os.), Rudnicki (4), Bernatowicz (7), Bajor (4), Stykowski (6), Lech (10), Łaganow/Łaganowski (12), Gnitko (3), Papużyńska (6), Kwiatkowski (6), Zieliński (4), Grochala (7), Kozak (2), Grabowski. [1] Oczywiście są to dane niepełne. Według listy sporządzonej na podstawie wspomnień Sybiraków przez Stanisława Stykowskiego, a także relacji innych zesłańców, w Kyzyłkanacie zmarły następujące osoby: Lech (ojciec Czesława), Lech Zofia (trzyletnie dziecko, †1943), Bernatowicz Jan (1938–1942) i jego ojciec (Michał lub Antoni), Gnitko Paraska †1942, NN dziecko, Grochala Stanisław (1927–1942), Kozak (kobieta) †1943.

W spisie rodzin ewakuowanych z ZSRR znajdują się następujące nazwiska osób zamieszkałych w tej miejscowości:

1. Bojar Aniela c. Czesława (ur. 1878), syn Czesławem (ur. 1920) – armia 

2. Grocholowa Helena, mąż – AP

3. Papużyński Mieczysław (ur. 1895), Apolonia (ur. 1900), dzieci: Helena (ur. 1925), Łucja (ur. 1930), Władysław (ur. 1932), syn Wacław w APW [IR: Papużyński Mieczysław s. Tomasza, 1895, deportowany z obw. wołyńskiego do obw. archangielskiego, rej. lenski, os. Nianda, zwolnienie 10-09-1941]

4. Podhorodecka Ludwika c. Idziego (l. 36), dzieci: Józefa (l. 12), Janina (l. 9), Stanisław (l. 6), mąż Piotr kan. APW

5. Rogacz Maria (ur. 1914), mąż Piotr APW

6. Rudnicki Walery (ur. 1894), żona – Karolina (ur. 1893), siostra Władysława (ur. 1919), syn Józef wstąpił do armii Andersa [IR: Rudnicki Walery s. Marcina, 1892, deportowany w roku 1940 z obw. równieńskiego do obw. wołogodzkiego, rej. charowski, os.Kastromskij, zwolnienie 31-08-1941]

7. Stykowska Ludwika (ur. 1899), dzieci: Józefa (ur. 1920); Janina (ur. 1932), Stanisław (ur. 1935), mąż Jan – armia [IR: Stykowska Ludwika c. Idziego, 1894, deportowana w roku 1940 z obw. wołyńskiego do obw. archangielskiego, rej. lenski, os. Nianda, zwolnienie 10-09-1941]

8. Sułkowska Michalina (ur. 1899), dzieci: Michalina (ur. 1921), Józefa (ur. 1923), Kazimiera (ur. 1926), Maria (ur. 1928), Jan (ur. 1931), siostra Rybak Olga, mąż Jan – armia [IR: Sułkowska Michalina c. Jana, 1898, deportowana w roku 1940 z obw. wołyńskiego do obw. archangielskiego, rej. lenski, os. Nianda, zwolnienie 30-09-1941] [2]


[1] - Józefa Dzyra, [w:] Wspomnienia sybiraków. Zbiór tekstów źródłowych, pod. red. J. Kobrynia, Bystrzyca Kłodzka, 2008, s.127-155.

[2] - Polish Institute and Sikorski Museum, Spis Rodzin Wojskowych wywiezionych do ZSSR, Kol.138/283


Janusz Kobryń

Cmentarz w Biestiube, obwód akmoliński

 Bestiube (Бестөбе) - niewielka osada górnicza położona w obwodzie akmolińskim. Obecnie podlega administracji miasta Stiepnogorsk. Powstała ...